Skoro było o rybach to zostańmy jeszcze chwilę przy wodzie. Woda jest źródłem życia. Od niej wszystko się zaczęło i dzięki niej istniejemy. Podwodny świat, z którego pierwsze organizmy wyszły na ląd przed ponad 360 milionami lat, potrafi zachwycać różnorodnością i wielością żyjących w nim organizmów. Wola przetrwania życia w morskich głębinach jest ogromna. Nawet najgłębsze obszary dotychczas uważane za podwodne pustynie, w świetle najnowszych badań wskazują na coś zupełnie innego – ryby żyją nawet na głębokości 8km! Życie w ocenach można znaleźć więc wszędzie, a przynajmniej do niedawna można było znaleźć wszędzie, bo coraz więcej obszarów morskich, kiedyś pełnych życia, dziś jest całkowicie pozbawiona tlenu.
W latach 60. ubiegłego wieku znanych było takich miejsc 49. Dziś ich liczba przekracza 400 – całkowicie nieprzyjaznych i martwych. Najbardziej znanym jest Zatoka Meksykańska. Przyczyną tego zjawiska jest azot, jeden z podstawowych składników nawozów sztucznych, niezbędny do rozwoju roślin i dostający się do wody. Azot, tak samo jak sprzyja roślinom na ziemi, przyczynia się również do olbrzymiego rozrostu alg (wodorostów) w wodzie, które ginąc opadają na dno. Tam stają się pożywieniem dla mikroorganizmów zużywających tlen. Wtedy zaczyna go brakować rybom i innym morskim stworzeniom, które masowo giną. Wreszcie w pozbawionym tlenu środowisku rozmnażają się bakterie beztlenowe, produkujące silnie trujący siarkowodór – tak właśnie dzieje się w Zatoce Meksykańskiej, której martwy obszar obejmuje już 20 000 km kwadratowych.

Brak komentarzy :
Prześlij komentarz