wtorek, 16 kwietnia 2013

Jeże...

Nie wiem, czy można zadedykować komuś bloga, ale mój chciałbym zadedykować jeżom, o których ostatnio ktoś mi opowiedział. Dlaczego nim? Bo to one zainspirowały mnie do jego napisania i do przemyślenia kilku rzeczy, które od dłuższego czasu bezładnie kołatały się w mojej głowie.


Istnienie tych konkretnych jeży uświadomiła mi rozmowa o Drogowej Trasie Średnicowej – sztandarowej inwestycji drogowej na Śląsku, ciągnącej się od lat 80. ubiegłego wieku. Podczas rozmowy dowiedziałem się, że ostatnio budowę tej trasy próbowali przerwać ekolodzy twierdząc, że zagraża ona populacji jeży w tym rejonie. Czy są one, w tym miejscu, faktycznie zagrożone? Tego nie wiem. Urzędnicy i inwestor twierdzą że nie, a cały problem jest mocno przesadzony. Rozmowa ta obudziła we mnie jednak pewną, być może małą odkrywczą,  refleksję dotyczącą władzy człowieka nad przyrodą. Zacząłem zastanawiać się dlaczego jeże (choć tak naprawdę były one tu tylko symbolem) mają mieć mniejsze prawo do przebywania na Ziemi od nas i dlaczego mamy decydować o ich losie. Przecież jesteśmy tylko jednym z wielu gatunków zamieszkujących tę planetę. Zacząłem przypominać sobie wszystkie znane mi przypadki, w których to ludzie byli przyczyną, czy to pośrednią czy bezpośrednią, zagłady różnych gatunków. Przypomniałem sobie ich bardzo dużo, myślę że starczyłoby na dwa takie blogi. Zacząłem sobie uświadamiać jak wielką władzę mamy nad przyrodą, nie tylko ożywioną, ale również nieożywioną i jak bardzo źle z tej władzy korzystamy.

Bezgranicznie czerpiemy ze spektrum możliwości, jakie władza nam przynosi, jednocześnie  na każdym możliwym polu unikamy odpowiedzialności z nią związaną. Zapominamy, że władza nad "jeżami" daje nam nie tylko możliwość ich wykorzystania do własnych celów lub unicestwienia, ale także możliwość ich uratowania. Czerpiemy z Ziemi pełnymi garściami nie dając jej nic w zamian. W moim przekonaniu ta postawa, w ostatecznym rozrachunku, przyniesie zgubne konsekwencje nie tylko przyrodzie, ale również nam i nie zgadzam się na to. Mam nadzieję, że ten blog będzie tego jakimś wyrazem.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz