czwartek, 16 maja 2013

Zanim będzie za późno…

Czy naprawdę musimy teraz coś robić aby ratować Ziemię i przyrodę ? Nie musimy. Za naszego życia z dużym prawdopodobieństwem nie nastąpi żadna globalna katastrofa ekologiczna… a oglądnie ich w telewizji wciśniętych między wiadomości z polityki, a pogodę nikogo przecież tak naprawdę nie obchodzi. Jeszcze przez pewien czas Ziemia, z coraz większym trudem, ale jednak, zniesie naszą obecność.

Czy coś zrobimy w najbliższym czasie? Niestety jestem przekonany że nie. Przynajmniej nie w wymiarze globalnym. Z pewnością zmieni się, a nawet już zmieniła świadomość pojedynczych ludzi, a nawet większych grup. Część z nas zmieni nawet swój styl życia. Nie zmieni się jednak świadomość ludzi jako całej zbiorowości, przynajmniej tak uważam. Jesteśmy destrukcyjnym gatunkiem. Do czasu, w którym problemy nie dotykają nas bezpośrednio, nie interesują nas. Podświadomie czujemy zagrożenie, wiemy że zaczyna dziać się coś złego, ale jeśli jest to daleko - nic z tym nie robimy. Reagujemy i działamy dopiero kiedy problem zaczyna dotyczyć nas bezpośrednio.

Czy zrobimy coś w przyszłości? Na pewno. Ludzie wielokrotnie dawali przykład, tego że postawieni wobec katastrof globalnych potrafią się zmobilizować się w nieprzeciętny sposób. Problem w tym, że pokolenie, któremu przyjdzie się zmierzyć ze zniszczeniem przyrody i wyczerpaniem zasobów naturalnych, będzie na to wydarzenie prawdopodobnie przygotowane w takim stopniu jak my dzisiaj – czyli w ogóle. Pozostaje mieć nadzieję, że gdy dotrze do nas to, że musimy wreszcie coś zrobić, nie będzie już późno…

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz