![]() |
| koziorożec pirenejski Bucardo |
piątek, 10 maja 2013
A może tak cofnąć czas?
W 2000 r w hiszpańskiej części Pirenejów zginął ostatni koziorożec pirenejski Bucardo. O tym, że gatunek ten skazany jest na zagładę naukowcy wiedzieli już kilka lat wcześniej. Dlatego odnaleźli ostatniego żyjącego koziorożca i założyli mu obrożę, która w chwili śmierci pozwoliła naukowcom odnaleźć jego ciało. Dlaczego to zrobiono? Bezprecedensowy plan naukowców zakładał przywrócenie gatunku do życia. Zachowano komórki Bucardo, a następnie przez kilka lat próbowano wczepić do kozich jajeczek zbliżonego gatunku, z których usunięto pierwotne DNA, jego kod genetyczny. Po sukcesie tej operacji dokonano implantu u matek zastępczych. Wreszcie po wielu próbach naukowcom udało się zapłodnić jedną z nich. Niestety narodzone koźlątko przeżyło jedynie 10 minut.
Od tego czasu świat nauki uczynił jednak znaczny postęp, a współczesne techniki wskazują, że podobne metody, choć trudne, dają wysoką szansę na wskrzeszenie wymarłych niedawno gatunków. Czy powinniśmy to robić? Pozwolę sobie oddać głos Michaelowi Archerowi, paleontologowi z australijskiego Uniwersytetu w Południowej Walii: „Jeśli mówimy o gatunkach, których wymarcie spowodowaliśmy, to myślę, że jesteśmy zobowiązani do prób ich wskrzeszenia. Niektórzy ludzie odrzucają takie myślenie, twierdząc że wskrzeszenie nieistniejących gatunków to uzurpacja roli Pana Boga. Ja jednak uważam że bawiliśmy się w Pana Boga, eksterminując te zwierzęta” – zgadzam się z tym zdaniem w 100%.
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)

Brak komentarzy :
Prześlij komentarz